wtorek, 12 stycznia 2021

Kura do karmienia

Za około miesiąc spodziewam się narodzin wnuczki :) Przygotowania idą pełną parą. Młodzi rodzice, zwłaszcza przyszła mama gromadzi wszystkie niezbędne akcesoria. Czego to teraz nie wymyślą....

Na przykład kura do karmienia, czyli poduszeczka poprawiająca komfort karmienia dzidziusia, znana pewnie większości. Pomysł fajny, jest nietrudna w uszyciu, resztek różnych materiałów w domu wiele. Więc czemu nie wykonać jej samej?




                                           Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie :)
 

środa, 6 stycznia 2021

Przepiśnik - okładka

Bardzo lubię spersonalizowane prezenty. Taki też prezent zrobiłam "na gwiazdkę" dla córki, jako dodatek do książki kucharskiej. Jest to okładka na przepiśnik dla "królowej kuchni", którą moja Milena ma szansę zostać :)

Wprawdzie po świątecznych wypiekach już tylko wspomnienie zostało, ale z przepisu na miłość zawsze można skorzystać.
SMACZNEGO!
 

czwartek, 31 grudnia 2020

Życzenia noworoczne


Składając Wam noworoczne życzenia, mam nadzieję, że dzisiejszy wieczór mimo wszystko spędzicie we wspaniałej atmosferze zabawy i szampana. 

Dlatego aksamitne bombki w stylu błysku dyskoteki raz jeszcze, tym razem na dużo lepszych zdjęciach...




                                                                        Do siego roku!

 

środa, 23 grudnia 2020

Zimowe chatki


Dzisiaj dedykacja dla wszystkich tęskniących, czy marzących za śnieżną, piękną zimą, spędzoną w zdrowiu i spokoju, w cieplutkim domu, w takiej samej atmosferze, w gronie bliskich osób.
Cóż więcej pisać? Też o tym marzę... i nie tylko teraz, w bardzo szczególnych, tegorocznych okolicznościach. To moje marzenie od co najmniej kilku lat...

Malutka chatka

 W zimowej krainie
Tuni chatka (domek mojej koleżanki :))


Niech nadchodzące Święta Bożego Narodzenia
będą dla Was czasem spokoju i szczęścia,
radości przeżywanej w gronie najbliższych
oraz wytchnienia od codziennych obowiązków.
Zdrowych i radosnych świąt!

sobota, 19 grudnia 2020

Dyskotekowe bombki


Jakiś czas temu, będąc w ciuchlandzie wpadł mi w ręce wzornik kryształków Svarowskiego. Pierwszy pomysł, jaki przyszedł mi do głowy, do czego go można wykorzystać, to oczywiście bombki. Choć w tym roku czasu na jakieś praco- i czasochłonne ozdoby nie miałam, to ten właśnie pomysł postanowiłam wcielić w życie.
Pierwsza bombka, jako próba generalna mi nie wyszła. Ważną kwestią okazało się umiejętne dobranie materiału. Jasny welur okazał się całkowitym niewypałem. Dopiero czarny kolor wyeksponował kryształki. Dla dopełnienia dodałam jeszcze ciemno bordową taftę.
Jak zwykle miałam problem z ich odpowiednim sfotografowaniem. W dzień efektu blasku nie było, wieczorem też nie do końca wyszło dobrze.
Wiem, bombki wyszły dość ekstrawaganckie. Mnie skojarzyły się z dyskoteką lat 70tych :) Ciekawe jednak, jak zaprezentują się na choince?





Życzę udanych przygotowań do świąt !