piątek, 23 listopada 2018

Szal w zygzaki

W świecie robótkowym święta tuż, tuż, a mnie naszło na robienie na drutach. 
Kiedyś, kiedy byłam w szkole średniej namiętnie drutowałam, zwłaszcza, że w sklepach nic fajnego nie można było kupić. Pruło się i robiło, pruło i robiło... Potem troszkę robiłam, kiedy córka była mała, aż całkiem ten rodzaj robótek zarzuciłam. W ubiegłym roku nagle postanowiłam zrobić sweter córce. ... i znowu mnie naszło... bo zobaczyłam taki szalik  
Szukając odpowiedniej włóczki przeżyłam mały szok z powodu cen włóczek, ale cóż... hobby kosztuje!


 Szalik robiłam około dwóch tygodni - cienka cudownie kolorowa włóczka, druty nr 3.
 Jak dla mnie i mojej córki, bo dla niej robiłam ten szalik, efekt super!
No i jak wspomniałam naszło mnie, więc to nie koniec drutowania.
Tymczasem pozdrawiam serdecznie i życzę jak najwięcej takich wieczorów jak ten, ze zdjęcia poniżej :)

czwartek, 8 listopada 2018

Muzealne poduszki

"Do którego muzeum uszyłaś te poduszki?". Takie pytanie usłyszałam od swojego męża, kiedy w końcu wykorzystałam posiadane gotowe hafty. Hafty te nie wyszły spod moich rąk. Trafiłam na nie na allegro i nie mogłam się im oprzeć. Cóż zrobić, kiedy uwielbiam wszelkie starocie, a zwłaszcza kiedy jest rękodziełem. Hafty są dość grube, więc do uszycia poduszek wykorzystałam zielony aksamit i ozdobną pasmanterię. Czy wyszły muzealnie, cokolwiek by to nie znaczyło? Być może, ale ja tak lubię...

Proszę zwrócić uwagę na misterność tego haftu...


Pozdrawiam serdecznie :)

wtorek, 6 listopada 2018

Matka Boża z Dzieciątkiem - odsłona trzecia

Nie lubię wyszywać poraz kolejny tego samego wzoru, ale czego nie robi się dla własnego dziecka.
Z okazji ślubu chciałam podarować nowożeńcom tradycyjny obraz Matki Bożej. Córka wybrała sobie właśnie ten wzór, wzór który wyszywałam już dwukrotnie. Nie dziwię się, bo chyba z dostępnych wzorów ten rzeczywiście jest najpiękniejszy.
Oczywiście oprawiony jest inaczej niż te wcześniej wyszyte. Możecie zobaczyć je TU i TU - stąd w tytule: odsłona trzecia!
 W miejscu docelowym:
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)

sobota, 27 października 2018

Poduszeczka na obrączki

Motyw przewodni z wesela mojej córki - róże i jarzębina, znalazły się też na poduszeczce na obrączki - tym razem w kształcie serca. 
Do mojego pomysłu doskonale nadał się gotowy wzór, który znalazłam na Pintereście. Wykorzystałam różne odcienie czerwieni (w tym cieniowana nitka), aby nie było nudno. Załuję tylko, że do różyczek wyszytych ściegiem "owijkowym" (nazwa stworzona przeze mnie samą, bo nie wiem jak się właściwie nazywa) nie zastosowałam troszkę grubszych nici - byłyby znacznie bardziej wypukłe i widoczne.

 Tutaj haft w trakcie pracy...

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie!

wtorek, 23 października 2018

Jarzębinowa skrzynka

Nawiązując do poprzedniego postu pokazuję, co jeszcze zrobiłam z okazji ślubu mojej córki.
Na pamiątki ślubne powstała skrzynka z motywami dokładnie takimi, jak na zaproszeniu. Na wieku przykleiłam inicjały nowożeńców (literki ze sklejki, więc problem z przyklejeniem na wypukłym wieku niemały, ufff!) oraz imitację jarzębiny z koralików. Do tego dodatki w postaci okuć przemalowanych w kolorze skrzynki.






Pozdrawiam bardzo serdecznie:)