Ciepło lubię...

Ciepło lubię...



Wbrew temu, co za oknem i prognozie pogody na nadchodzące dni (zima puka do naszych dni) pokazuję zdjęcia z małej, niedzielnej wycieczki "za miasto". Ponoć ostatni weekend przepiękną pogodą żegnał złotą polską jesień. Niedawno pisałam: "A mnie jest szkoda lata...". Teraz wypada mi napisać: "A mnie jest szkoda takiej jesieni..."
Tak, tak, maruda ze mnie... sama nie wie, co by chciała...  Cóż zrobić, kiedy ja CIEPŁO LUBIĘ !!!


Bardzo dziękuję za jak zwykle tylko miłe komentarze :) 
Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego życzę !

Gorset w roli głównej.

Gorset w roli głównej.


Wzięło mnie na haftowane drobiazgi... bieliźniane jak widać. Motywy początkowo wyszywałam bez żadnego pomysłu na wykorzystanie, ale ostatecznie powstała kolejna porcja woreczków na bieliznę. Bardzo spodobały mi się te bardzo kobiece motywy gorsetów, koronek... no i kobietki ubranej właśnie w taki zestaw. 
Krawcową to ja raczej nie jestem, ale uszycie tych drobiazgów do mojej szafy sprawiło mi wielką przyjemność !


Bardzo dziękuję za wiele miłych komentarzy. 
Niewiele ostatnio mam do pokazania, a mimo to mogę liczyć na wasze odwiedziny. 
Pozdrawiam serdecznie !


Wspomnienie lata

Wspomnienie lata



Witam ! Znów nieoczekiwanie nastąpiła przerwa w moim blogowaniu. Wciąż nie nadążam za moimi postanowieniami - systematycznego zaglądania zarówno na swój blog, jak i odwiedzania waszych. Doba coraz krótsza, czy co ? Z robótkami też kiepściucho...
Teraz dopiero skończyłam kufer dla Oli (przez całe lato odkładałam to na później), ale za to w te coraz chłodniejsze jesienne dni pojawiło się wspomnienie lata !
Kufer miał być kolorowy, kwiecisty, wesoły itd., taki... dziewczyński bardzo. Mam nadzieję, że oczekiwania Oli się spełniły. 

Wieko okleiłam papierem w kwiaty, dokleiłam kilka kwietnych elfików oraz motylki - tekturowe wycinanki. Z przodu znalazło się też imię dziewczynki z literek ze sklejki, oklejonych tym samym papierem. Dół skrzynki pobejcowany rozwodnionym hebanem i pobielony pastą do bielenia drewna.


Dziękuję za odwiedziny; pomimo moich zaniedbań ciągle mam tu gości. Jestem wam bardzo wdzięczna :)
Dzisiaj pozdrawiam was serdecznie i życzę miłego wieczoru !


Ślubny komplet

Ślubny komplet


Bardzo dziękuję za komentarze pod ostatnim postem i cieszę się, że to woreczki zdobyły szczególne uznanie. Niby nic wielkiego, ale ... nie lubię za bardzo szyć, choć mam parę prób za sobą, bo jakoś mi to zbytnio nie wychodzi.  Z zazdrością oglądam krawieckie poczynania niektórych z was i sama tak bym chciała :)
Za to dekupażowanie nie opuszcza mnie. Ciągle coś mam na warsztacie. 
Tym razem zrobiłam komplet z okazji ślubu - delikatny  papier scrapowy, kremowo-żółty  w szary wzór oraz reliefowe koronki. Komplet składa się ze skrzyneczki, ramki na zdjęcie i etui na płyty CD i jest pomysłem zamawiającej. Myślę, że bardzo fajnie wygląda.



 Pozdrawiam was wszystkie i mam nadzieję, że w weekend nadrobię zaległości na waszych blogach. Jestem bardzo ciekawa waszych poczynań !


Jesień przyszła...

Jesień przyszła...


Jesień przyszła i nie ma na to rady... Na ogrodzie jeszcze kolorowo, niektóre kwiaty kwitną piękniej niż w lecie, ale pojawiły się też pewniki nieuchronnie kroczącej jesieni...
Witam was po dość długiej przerwie. Nie było mnie tu, bo i nie było z czym - po wakacjach robótkowo rozleniwiłam się... może trochę wyeksploatowałam po takiej ilości decu. Sama nie wiem... Do tego praca - tu też ciężko wdrożyć się po wakacyjnej przerwie. Reasumując, jakaś niemoc mnie ogarnęła. Zmuszam się jednak powoli do twórczego działania. Szkoda czasu ! Tyle pomysłów czeka w nieskończenie długiej kolejce !
Dzisiaj kilka rzeczy, może niezbyt pracochłonnych, ale na rozruch akurat, wszystkie dla córki.

Skrzynka na fotografie, którą córka wymyśliła sobie sama ( nie pozwoliła jej zdekupażować, jedynie cieniowanie bejcą i od środka wieko wyklejone kolorowym papierem),


 woreczki na bieliznę


 oraz różana poszewka na poduchę

Oprócz tego na warsztacie mam kilka dekupażowych rzeczy, a w głowie kilka pomysłów na tamborek. Mam nadzieję, że robótkowy przestój już za mną i będę mogła wkrótce pokazać wam kolejne projekty.

Wszystkim wam życzę weny twórczej i czasu na realizację swoich pomysłów. 
Coraz dłuższe wieczory przed nami, więc do dzieła !


Wakacyjne deku - finisz

Wakacyjne deku - finisz

Skończyły się wakacje, choć pogoda na to nie wskazuje. Nadal jest bardzo ciepło. Bardzo przyjemnie teraz oddać się porządkom w ogrodzie - tu akurat jesień zagląda już bardzo śmiało. Dziś zauważyłam zakwitające zimowity !
Jeśli chodzi o moje robótkowanie, to całe lato dekupażowałam. Sama nadziwić się nie mogę, ile tego było. Bardzo tęsknię jednak do krzyżykowania i mam nadzieję, że wkrótce będę mogła oddać się wyszywaniu pomimo, że początek roku szkolnego jest szczególnie pracowity dla nauczycieli (tym bardziej, że do szkoły ponadgimnazjalnej weszła właśnie nowa podstawa programowa i wielkie niewiadome w związku z nią ).
Dziś zatem pokazuję moje ostatnie wakacyjne, dekupażowe prace.

...kuferek na biżuterię z dedykacją...


 ...pudełeczko na okazję 50-tej  rocznicy ślubu rodziców mojej koleżanki...

 ..."koronkowe" pudełeczko na prezent dla Amy...

  
 
Tymczasem pozdrawiam serdecznie i życzę kolejnych pięknych i słonecznych dni !

Zostaw swój komentarz,
będzie mi bardzo miło...

Dziękuję !
Copyright © Lubię... , Blogger