piątek, 30 lipca 2010

Między krzyżyczkiem a krzyżyczkiem powstało takie oto różane pudełko.
Ten motyw róż spodobał mi się już dawno, ale dotychczas wykorzystałam go tylko na pisankach. Znalazła się jednak okazja i było mi bardzo miło, kiedy Monika, dla której jest to pudełko wybrała sobie ten właśnie motyw. Pudełeczko do Moniki dotarło, więc śmiało pokazuję również wam.


...................................

A jutro pora pakować się na dekupażowy sabacik u Ewy. Cały rok czekałam na to wyjątkowe spotkanie z dziewczynami. Ciągle zastanawiam się, co by tam zabrać ze sobą do zdekupażowania.... musi to być coś, co jest się w stanie zrobić między gadaniem, śmianiem się i po prostu bardzo miłym spędzaniem czasu... mam cichą nadzieję przemycić też małe haftowanko (to akurat ostatnio wzięło mnie najbardziej) :)

środa, 28 lipca 2010

Na bieżąco


Haft, którego początek pokazywałam ostatnio. Już widać postać przesłodkiej dziewczynki ubranej w uroczą sukienię. Oczywiście dopełnieniem tej postaci będą szczegóły, takie małe "wisienki na torcie". Obrazek nie jest duży, więc już nie mogę doczekać się finiszu...

..........................................................

A tutaj obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem w pełnej krasie - właśnie odebrałam go z oprawy.


Na koniec mała prośba: dziewczyny, które prosiły o wzór ten powyżej lub zimowej dziewczyny z ostatniego postu nie podały adresu, pod który mam je wysłać, to proszę o informację.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)

sobota, 24 lipca 2010

Na tamborku

Chcę maksymalnie wykorzystać wolny czas, więc kolejna rzecz do wyszycia. Oj, długo czekała w kolejce ! Co to będzie, na razie nie zdradzam, aż krzyżyków pojawi się trochę więcej. W każdym bądź razie tym razem będzie bardzo kolorowo i słodko :)


A tu mała ciekawostka..."siostra" wyszytej przeze mnie dziewczyny z motylami we włosach. Przypadkiem znalazłam w sieci (dla zainteresowanych mogę użyczyć wzór).

czwartek, 22 lipca 2010

Pachnące lawendą

Malutki przerywnik...Zaczęłam dawno temu wyszywać jedną z tych dziewczyn. Postanowiłam coś z nią począć, więc dodałam jej jeszcze dwie koleżanki (dla zainteresowanych: kobietek z tej serii jest jedenaście). Haft jest na drobniutkiej kanwie, więc wyszły miniaturki. Zatem uszyłam z nich takie oto trochę nietypowe saszetki na lawendę.
Na drugiej stronie wykorzystałam decoupage na tkaninie (malutkie czarne różyczki to motywy z serwetki papierowej).

Teraz szkoda mi schować je do szafy...

poniedziałek, 19 lipca 2010

Różany komplet

Zgodzicie się, że róże to jeden z najwdzięczniejszych tematów prac wszelkiej maści... Tym razem wykorzystane w decoupagu, do ozdobienia kompletu: taca i podkładki pod ... na przykład kubeczki. Motyw wybrała sama zainteresowana (to nie ja niestety z tego kompletu korzystać będę, chyba, że zostanę zaproszona przez koleżankę na herbatkę lub kawę:)) i muszę przyznać, że bardzo trafiła w mój gust.
Chciałabym kiedyś jeszcze ten motyw wykorzystać...


czwartek, 15 lipca 2010

Niespodzianka !

Dla wszystkich, które kibicowały mi przy wyszywaniu Matki Boskiej z Dzieciątkiem - NIESPODZIANKA.
Oto haft gotowy !
Poświęciłam na niego całe dwa tygodnie moich wakacji. Jak "przyssałam" się do tego haftu, to nie mogłam się od niego oderwać. W domu tylko niezbędne obowiązki wypełniałam, tzn. gotowanie, coby domownicy nie padli z głodu, pranie, sprzątanie, ale w takim niezbędnym zakresie. Teraz chyba mąż odetchnie z ulgą, ale też i ja mam spokojną głowę, że się na czas wyrobiłam :)
Tutaj nieco bliżej, mam nadzieję, że widać srebrne detale (nie było ich we wzorze, ale dodałam delikatnie srebrną nitkę na aureolce i szacie Maryi).

Miłego dnia życzę !

środa, 14 lipca 2010

Motylem jestem...

...a właściwie chciałabym być. Nieprzeciętna uroda, czar, wdzięk, te cudowne, kolorowe "kreacje"...

Korzystając z pięknej letniej pogody, wakacji, czasu wolnego, a więc tego wszystkiego, co mi do szczęścia w tej chwili potrzeba, urządziłam sobie "polowanie" na motyle. Nie jestem wprawnym fotografem, ale udało mi się kilka motyli zatrzymać w kadrze, jak to się ładnie mówi...

To obiektyw aparatu pozwolił mi na podziwianie ich pełnej urody!

poniedziałek, 12 lipca 2010

Wystawa

Trochę się dziś pochwalę...

"Igłą malowane" to tytuł wystawy rękodzieła, która towarzyszyła kolejnemu "Wieczorowi prowincjonalnemu". "Wieczory prowincjonalne" to od wielu lat organizowane w Tomaszowskim Domu Kultury cykliczne spotkania z ciekawymi osobami z naszego miasta i najbliższych okolic. Tym razem spotkanie dotyczyło rękodzieła i ja byłam jedną z osób, które prezentowały swoje poczynania.
Obok moich prac, które już wiele z was zna, prezentowany był haft płaski, richelieu, matematyczny, szydełko, kwiaty z bibuły czy krepiny, pisanki wykonane metodą batikową, kraszanki, wiklina papierowa i wiele innych...

Mnie szczególnie zachwyciły tradycyjne ukraińskie hafty krzyżykowe , które zaprezentowała zaprzyjaźniona z domem kultury pani Gala z Ukrainy. Oprócz swoich prac przywiozła na wystawę wiele starych, nawet przedwojennych haftowanych koszul i tzw. ręczników.




Dodam, że to mój trzeci udział w "Wieczorze prowincjonalnym". Pierwszy z nich był poświęcony również moim siostrom i mamie. Pisałyśmy o nim z Jasmin na forum kaiem

piątek, 9 lipca 2010

"Badziewne" róże


Pozostając w letnich klimatach...


"Badziewne róże" - tak swego czasu określiła ten wzór moja kochana córcia ... niedobra ! ...
Ja, odkąd zobaczyłam ten obrusik i poduszki w jednym z numerów "Anny" zapałałam wielką chęcią ich wyszycia ...
Nie jest to wzór nie wiadomo jak skomplikowany, żadnej zawrotnej ilości kolorów i ich odcieni, a jednak coś w sobie ma, bardzo mi się spodobał. Dodałam jeszcze mereżkę i tak oto powstał (oczywiście jakiś czas temu) letni, bo kolorowy komplet: obrusik i dwie poduszki.


Komplet chyba nie wyszedł "badziewny" ? :)

Pozdrawiam bardzo gorąco i dziękuję za tak liczne komentarze pod ostatnim postem, jest mi strasznie miło.

wtorek, 6 lipca 2010

"Dziewczyna z motylami we włosach"

Oto "Dziewczyna z motylami we włosach" w pełnej krasie !
Właśnie dziś przyjechała z oprawy, więc spieszę pokazać ją, tym bardziej, że wielu z was bardzo się spodobała. Muszę przyznać, że koraliki, a przede wszystkim rama dodała jej wiele uroku. Poniżej szczegóły...
Moja córka, dla której dziewczyna została wyszyta też jest ogromnie zadowolona. Chwilkę musi jednak poczekać na zawieszenie haftu w pokoju, bo teraz obraz zaliczy wystawę, a poza tym w najbliższym czasie pokój zostanie gruntownie przemalowany i przemeblowany...

piątek, 2 lipca 2010

Nasturcje...

Dla mnie lato bez nasturcji nie istnieje. Co roku muszą pojawić się w moim ogrodzie. Właśnie pięknie rozkwitają, więc pomyślałam, że zanim coś wyłoni się z mojej obecnej pracy, pokażę prace wcześniejsze, właśnie z motywem nasturcji...

...a i na blogu zaraz zrobi się bardziej kolorowo i weselej, co być może zachęci was nie tylko do oglądania, ale także napisania paru słów komentarza :)...

Pierwszy był obrusik (bardzo go lubię w zestawie z malutkim bukiecikiem nasturcji )...

Potem techniką decoupagu ozdobiłam maleńki ceramiczny talerzyk z niemalże identycznym jak na obrusiku motywem...

Do kompletu doszła poducha, wyszywana wełną...

Aż w końcu w moim ogrodzie zamieszkał nasturcjowy elf...

Życzę, mam nadzieję, miłego oglądania moich prac !

czwartek, 1 lipca 2010

Nowy projekt

Rozpoczynam nowy projekt, a mianowicie obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem, który będzie prezentem dla pary młodej. Muszę zatem wyrobić się z nim do końca lipca !
Wyszywam na lnie koloru ecru, nitkami DMC. Obraz jest w szarościach.
Wzór znalazłam kiedyś w necie, ale nie było zdjęcia gotowego haftu, tylko symulowany obraz. Mam jednak nadzieję, że będzie ładny i wart mojej pracy, a przede wszystkim spodoba się obdarowanym...


Życzę miłego popołudnia i pozdrawiam serdecznie!