czwartek, 8 listopada 2018

Muzealne poduszki

"Do którego muzeum uszyłaś te poduszki?". Takie pytanie usłyszałam od swojego męża, kiedy w końcu wykorzystałam posiadane gotowe hafty. Hafty te nie wyszły spod moich rąk. Trafiłam na nie na allegro i nie mogłam się im oprzeć. Cóż zrobić, kiedy uwielbiam wszelkie starocie, a zwłaszcza kiedy jest rękodziełem. Hafty są dość grube, więc do uszycia poduszek wykorzystałam zielony aksamit i ozdobną pasmanterię. Czy wyszły muzealnie, cokolwiek by to nie znaczyło? Być może, ale ja tak lubię...

Proszę zwrócić uwagę na misterność tego haftu...


Pozdrawiam serdecznie :)

wtorek, 6 listopada 2018

Matka Boża z Dzieciątkiem - odsłona trzecia

Nie lubię wyszywać poraz kolejny tego samego wzoru, ale czego nie robi się dla własnego dziecka.
Z okazji ślubu chciałam podarować nowożeńcom tradycyjny obraz Matki Bożej. Córka wybrała sobie właśnie ten wzór, wzór który wyszywałam już dwukrotnie. Nie dziwię się, bo chyba z dostępnych wzorów ten rzeczywiście jest najpiękniejszy.
Oczywiście oprawiony jest inaczej niż te wcześniej wyszyte. Możecie zobaczyć je TU i TU - stąd w tytule: odsłona trzecia!
 W miejscu docelowym:
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)

sobota, 27 października 2018

Poduszeczka na obrączki

Motyw przewodni z wesela mojej córki - róże i jarzębina, znalazły się też na poduszeczce na obrączki - tym razem w kształcie serca. 
Do mojego pomysłu doskonale nadał się gotowy wzór, który znalazłam na Pintereście. Wykorzystałam różne odcienie czerwieni (w tym cieniowana nitka), aby nie było nudno. Załuję tylko, że do różyczek wyszytych ściegiem "owijkowym" (nazwa stworzona przeze mnie samą, bo nie wiem jak się właściwie nazywa) nie zastosowałam troszkę grubszych nici - byłyby znacznie bardziej wypukłe i widoczne.

 Tutaj haft w trakcie pracy...

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie!

wtorek, 23 października 2018

Jarzębinowa skrzynka

Nawiązując do poprzedniego postu pokazuję, co jeszcze zrobiłam z okazji ślubu mojej córki.
Na pamiątki ślubne powstała skrzynka z motywami dokładnie takimi, jak na zaproszeniu. Na wieku przykleiłam inicjały nowożeńców (literki ze sklejki, więc problem z przyklejeniem na wypukłym wieku niemały, ufff!) oraz imitację jarzębiny z koralików. Do tego dodatki w postaci okuć przemalowanych w kolorze skrzynki.






Pozdrawiam bardzo serdecznie:)

niedziela, 21 października 2018

Róże i jarzębina

6 października tego roku moja córka wyszła za mąż. Odbył się piękny ślub a potem wspaniałe wesele. 
Nie byłabym sobą gdybym nie przygotowała na tę okoliczność kilku drobiazgów, o czym w najbliższych postach.
Kiedy zapadła decyzja o terminie ślubu i wesela zaczęłyśmy się zastanawiać nad motywem przewodnim. Córka zdecydowała, że będą to ciemno czerwone róże, a jako, że wypadała pora jesieni pomyślałyśmy też o jakimś akcencie jesiennym - po długim namyśle padło na jarzębinę. O ile dostępność róż w tym terminie nie budziła wątpliwości, to sprawa jarzębiny nie była taka pewna. Ile było pomysłów na przygotowanie jarzębiny nie będę opisywać, ale wszystko się udało. Oprócz spreparowanej jarzębiny do dekoracji wykorzystałyśmy też jarzębiak.
Przygotowania zaczęły się od zaproszeń, których projekt wykonała serdeczna koleżanka córki, Małgorzata Byra
Tak wyglądała dekoracja sali
Przepiękny bukiet dla panny młodej, dokładnie według pomysłu córki, zrobiła Fabryka Zabawy
 Korsaż dla druhny (bransoletka zrobiona przeze mnie)
 Ślubny akcent w wejściu do domu
 A tu mały żart: "drużbowie" panny młodej
 W tym dniu elegancki strój wszystkich obowiązywał :)

 Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny.

wtorek, 16 października 2018

Jesienny sezon ślubny

Tegoroczna jesień udowodniła, że lato nie musi być najlepszą porą na zawieranie ślubów. Mamy połowę października, a wśród znajomych odbyło się co najmniej cztery śluby. 6 października za mąż wyszła również moja córka. Miałam okazję przeżyć z tego powodu ogromną radość! O tym jednak w innym poście.
Dziś chciałam pokazać "zestaw" ślubny zamówiony na swój ślub przez córkę mojej koleżanki. Chciała, aby było bardzo elegancko: biel i ... tu nie mogła się zdecydować, czy srebro, czy złoto. Nie czekając na jej decyzję (czas naglił) zdecydowałam połączyć oba kolory. Postanowiłam również zróżnicować biel i dodałam jej perłowy odcień - paski na dużym kufrze i pudełeczku na obrączki. Srebrny motyw na pudełkach pochodzi z serwetki, złote dekory to oczywiście szablon. Troszkę detali w postaci pasmanterii, perełek, tekturowych i reliefowych napisów oraz uchwyt do kufra dopełniły całości.
Oto kufer i skrzyneczka na ślubne pamiątki, pudełeczko na obrączki i wieszaki dla nowożeńców:
 Poniższe zdjęcia zrobiła moja córka

Mam nadzieję, że spełniłam oczekiwania Oli i spodobał się komplet.
W temacie ślubnym to jeszcze nie koniec, więc zapraszam wkrótce. Pozdrawiam serdecznie.



środa, 5 września 2018

Poduszeczka na obrączki

Sezon ślubny trwa w najlepsze, więc i kilka prac na tę okoliczność powstało. 
Zacznę od haftowanej poduszeczki na obrączki. Motyw, który wykorzystałam miał pasować do ślubnego motywu, tj. gipsówki. Stąd białe drobne kwiatuszki urozmaicone zielonym kolorem listków oraz białymi koralikami. Uff, backstitchów też trochę namęczyłam... Do ozdobienia poduszeczki po raz kolejny wykorzystałam frywolitkową pasmanterię.

 Trochę szczegółów z bliska:
 Pozdrawiam !