Ludowy pająk ze słomy


Przybywam dziś do Was z bardzo nietypową pracą, a mianowicie z ludowym pająkiem ze słomy. 
Zrobiłam go w ramach warsztatów, który został zorganizowany zupełnie prywatnie przez grupę dziewczyn, chcących nauczyć się czegoś osobliwego. Jednym z pomysłów była nauka pająka. Udało się znaleźć twórców ludowych, Państwa Małgorzatę i Tomasza Krajewskich, pochodzących z Lubelszczyzny, którzy zechcieli do nas przyjechać i nauczyć nas tej sztuki. Spotkało mnie tym samym wielkie szczęście -  uwielbiam uczyć się nowych rzeczy, uwielbiam tradycję i ludowszczyznę!

Pająki to tradycyjne formy zdobnicze, ściśle powiązane z obrzędowością, nazywane również podłaźnikami. Wieszano je zwykle na środku chałupy, aby zapewnić sobie urodzaj i szczęście w Nowym Roku. Obowiązkiem było wykonanie pająka na każde Święta Bożego Narodzenia, a ponadto na Wielkanoc i uroczystości rodzinne: śluby czy chrzciny.

Wykonanie takiego pająka zajmuje bardzo dużo czasu, jak każde zresztą rękodzieło, więc miałyśmy podstawowe elementy przygotowane (pocięte słomki, kwiatki z bibuły i papieru). Jest wiele rodzajów pająków, my uczyłyśmy się tworzenia pająka krystalicznego. 
Był to bardzo twórczo i ciekawie spędzony sobotni czas, który Pan Tomasz uatrakcyjniał dodatkowo opowieściami o ludowych tradycjach naszego regionu.
Mój pająk, niedoskonały jeszcze, zawisł w oknie. Wybrałam niebieskie kwiatki, aby wpasował się w moją niebieską kuchnię. Jestem z niego bardzo dumna i chciałabym kiedyś jeszcze zrobić coś podobnego. Trudno go sfotografować, więc zdjęcia są takie sobie.







Bardzo zachęcam do zapoznania się z twórczością Państwa Krajewskich. Na swojej stronie STUDIO PAJĄKÓW mają galerię wykonanych przez siebie prac. Warto!

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny:)


11 komentarzy:

  1. Piękny ten pająk. Ja też lubię próbować nowych robótek, zajrzę więc na stronę Państwa Krajewskich, tylko skąd wezmę słomki? Może z takich do picia? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję :) Ja już szukałam słomek. Nie wiedziałam, że można kupić jednorazowe słomki do picia ze słomy właśnie, więc chyba kupię i spróbuję je wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gosiu przepiękny pająk, cudeńko, pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  4. Gosia nareszcie się doczekałaś warsztatów o czym marzyłaś, musiały być ciekawe, efekt cudny, już sobie wyobrażam jak świetnie komponuje się w twojej kuchni, i to oryginalny pomysł na dekorację.A może zrobisz pająka bożonarodzeniowego np.nad stół?Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, chętnie zrobiłabym takiego, ale nie mam słomy. Szukam, gdzie można byłoby pozyskać :)

      Usuń
  5. Bardzo oryginalna ozdoba a przecież kiedyś bardzo popularna. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  6. Gosiu, jest piękny! Przeniosłąś mnie w lata mojej młodości - w czasy licealne, kiedy taki pająk zrobiłam sobie i wisiał w moim pokoju, dopóki mama się nie zbuntowała, bo był problem z kurzem, który na nim osiadł ;-)))
    Słomę przywiozłam z wioski rodzinnej od mojej kochanej Cioci. A ile było wybierania tych słomek, przycinania!! Zabawa to przednia :-))
    Cudnie się prezentuje ten Twój!!!
    Pozdrawiam serdecznie :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wzbudziłam tak przyjemne wspomnienia:) Dla mnie na razie problemem jest pozyskanie słomek, ale spróbuję chyba te do napojów ze słomy pszenicznej.

      Usuń

Zostaw swój komentarz,
będzie mi bardzo miło...

Dziękuję !
Copyright © Lubię... , Blogger