Pisanki z różyczkami
Dzisiaj zapowiadane pisanki, jakich jeszcze u mnie nie było!
Pewnego razu kupiłam maleńkie różyczki, z żywicy chyba. No cudowne, takie malusieńkie, wyglądają jak prawdziwe. Od razu pomyślałam o pisankach.
Wykorzystałam tu plastikowe jaja wielkości gęsiego. Pisanka różowa i niebieska dla wnuczek (same wybrały sobie kolory).
Takie urocze wyszły...
Za późno się za nie zabrałam, bo teraz zrobiłabym jeszcze więcej, tak mi się spodobały. Dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze:)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz