Pisanki skradły słońcu kilka złotych promieni,
teraz ich jasny blask niech Wasz dom rozpromieni.
Niech nadchodzące święta wielkanocne
przyniosą pogodę ducha,
wiele szczęścia i radości…
Miało nie być w tym roku pisanek, a jednak dałam namówić się koleżance na takie oto. Skorupkę zrobiłam sama, z opaski gipsowej. W środku nakleiłam motyw z papieru ryżowego, brzegi skorupki, stopkę ozdobiłam odciskami z masy plastycznej. A w środku miniaturowe gniazdko z jajeczkiem i kwiatuszki. Mam nadzieję, że Ania będzie zadowolona :)
Zdjęć sporo, bo trudno uchwycić urok i finezję tego jajeczka.
Dziękuję za to, że zaglądacie tu do mnie, za każde słowo, które zostawiacie. Jest mi zawsze niezmiernie miło. Dobrego czasu Wam życzę i odpoczynku :)
W poprzednim poście pisałam, że raczej świeżych pisanek w tym roku nie będzie.
Ale obiecałam za to coś innego...
Ta dam! Zebrałam w prezentacji cały swój jajeczny dorobek (oczywiście wybrane prace, bo wszystkich nie dałoby rady zmieścić). Zapraszam zatem do oglądania
WIELKANOC - PRACE
https://view.genial.ly/6057ced207599a1519c6e4ba/presentation-wielkanoc-album
Powracam po dłuższej nieobecności spowodowanej nadmiarem zajęć. Szkolnych dodam. Znowu nauczanie zdalne pochłonęło mnie do reszty. Tylko tym razem sama korzystam z tej formy nauki i całe mnóstwo fajnych rzeczy się uczę :)
Tym samym na robótki zostaje bardzo mało czasu. Czasem jednak zapotrzebowanie jakieś się pojawia i staram się je realizować.
Tak powstała mini toaletka dla mini dziewczynki z moim ulubionym motywem tajemniczego ogrodu (papier do scrapów). Dominującym miał być kolor fioletowy, więc proszę oto jest:
Wielkanoc tuż, tuż... U Was pewnie przygotowania idą pełną parą. U mnie jak dotychczas ani jednej pisanki. Przygotowałam coś jednak dla Was, coby nie było, że świąt u mnie na blogu nie widać:)
Ale to następnym razem...
Dziękuję za wszystkie miłe słowa pod ostatnim postem. Taka jestem dumna z córki, że dziś też pokazuję jej prace. Tym razem makrama.
Zaczęło się od świątecznego aniołka.
Potem powstała tęcza...
...a następnie łapacz snów, taki oryginalny, indiański :)
Jak widać po pracach Milena rozkręca się i mam nadzieję, że na tym się nie skończy, bo coraz lepiej jej idzie.
Na blogach i innych wirtualnych miejscach zaczynają królować pisanki, a ja chcę na przekór wykorzystać jeszcze bardzo zimową aurę (właśnie śnieg zaczął padać, choć już co najmniej 60cm śniegu zalega na ogrodzie) i pokazać zimowego renifera. Wyszyła go moja córka Milena, jako świąteczną dekorację. Teraz jednak, uważam, dekoracja jak najbardziej aktualna...
Każda praca córki bardzo mnie cieszy, bo mam nadzieję, że skutecznie zasiałam w niej ziarenko miłości do rękodzieła, w tym mojego ukochanego haftu krzyżykowego.
Pozdrawiam zimowo wszystkich, co choć na chwilkę tu jeszcze czasem zajrzą:)
Dużo zajęć znowu, stąd troszkę mnie nie było...
Skrzyneczki na biżuterię cieszą się niesłabnącą popularnością. Tym razem dostałam zamówienie na ozdobienie skrzyneczki dla Pani, która w sercu ma Florencję. Ma być dla niej prezentem, a do tego jeszcze miłym wspomnieniem ulubionego miasta. Mam nadzieję, że sprostałam oczekiwaniom zamawiającej i samej obdarowanej.
Do wykonania skrzynki wykorzystałam papiery do scrapów i scany rycin ze starej Florencji. Nieco ją postarzyłam, aby dodać jej trochę wieku.
Pozdrawiam iście zimowo z zasypanego po pachy Tomaszowa :)
Za około miesiąc spodziewam się narodzin wnuczki :) Przygotowania idą pełną parą. Młodzi rodzice, zwłaszcza przyszła mama gromadzi wszystkie niezbędne akcesoria. Czego to teraz nie wymyślą....
Na przykład kura do karmienia, czyli poduszeczka poprawiająca komfort karmienia dzidziusia, znana pewnie większości. Pomysł fajny, jest nietrudna w uszyciu, resztek różnych materiałów w domu wiele. Więc czemu nie wykonać jej samej?
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie :)

Bardzo lubię spersonalizowane prezenty. Taki też prezent zrobiłam "na gwiazdkę" dla córki, jako dodatek do książki kucharskiej. Jest to okładka na przepiśnik dla "królowej kuchni", którą moja Milena ma szansę zostać :)
Wprawdzie po świątecznych wypiekach już tylko wspomnienie zostało, ale z przepisu na miłość zawsze można skorzystać.
Składając Wam noworoczne życzenia, mam nadzieję, że dzisiejszy wieczór mimo wszystko spędzicie we wspaniałej atmosferze zabawy i szampana.
Dlatego aksamitne bombki w stylu błysku dyskoteki raz jeszcze, tym razem na dużo lepszych zdjęciach...
Do siego roku!
Dzisiaj dedykacja dla wszystkich tęskniących, czy marzących za śnieżną, piękną zimą, spędzoną w zdrowiu i spokoju, w cieplutkim domu, w takiej samej atmosferze, w gronie bliskich osób.
Cóż więcej pisać? Też o tym marzę... i nie tylko teraz, w bardzo szczególnych, tegorocznych okolicznościach. To moje marzenie od co najmniej kilku lat...
W zimowej krainie

Tuni chatka (domek mojej koleżanki :))
Niech nadchodzące Święta Bożego Narodzenia
będą dla Was czasem spokoju i szczęścia,
radości przeżywanej w gronie najbliższych
oraz wytchnienia od codziennych obowiązków.
Zdrowych i radosnych świąt!
Zostaw swój komentarz,
będzie mi bardzo miło...
Dziękuję !